sobota, 3 lutego 2018

Moje wesołe mordeczki! Czyli baranki i parę innych prac :)

Witajcie!
Chciałam Wam przedstawić moją małą, wesołą gromadkę! Są takie prace, które robię i po prostu nie mogę przestać się do nich uśmiechać. Jednymi z takich prac są własnie baranki. Może to wydawać się dziwne ale nawet lubię je po prostu trzymać w dłoniach jak już są skończone. Czuje się trochę jak dziecko, które bawi się swoimi zabawkami. 
Takie moje pocieszne szkarby ! :D
Mam świadomość, ze to nie jakaś wielka sztuka ale zupełnie mi to nie przeszkadza ;)





A tak prezentuje się już zapakowany i gotowy w drogę do nowego domku :)

W ostatnim czasie powstało jeszcze kilka innych prac :)
Np. duże naturalne anioły :)
 Prawie nie widać malowania a jednak sporo trzeba było z nimi zrobić :) ;)




I na koniec wiosenno-wielkanocne wianuszki z jajeczkami :) Mogą być dekoracją na brzozowe lub wierzbowe gałązki albo wykorzystane w inny sposób na wiosenną dekoracje :)

Dziś raczej zdjęciowo ;) Bardzo długo nie pisałam nic o sobie ale blogspot bardzo się zmienił. Osoby z którymi obserwowaliśmy się tu wzajemnie zrezygnowały z blogowania albo podobnie jak ja zaglądają tu bardzo rzadko. Nie wiem czy kogokolwiek będzie interesować co bardziej prywatnie u Oliwia Art Deko, dlatego póki co zostawiam Was tylko ze zdjęciami prac i życzę udanego weekendu!

środa, 24 stycznia 2018

Przypominajka :)

Witajcie,
Na wstępie WSZYSTKIEGO NAJLEPSZEGO W NOWYM ROKU!
Na blogu jeszcze nie składałam życzeń, a szczerze każdemu kto poświęca tą chwilę żeby tu zajrzeć życzę wszystkiego co najlepsze!

Dziś piszę tego posta bo chciałabym przypomnieć, albo pokazać tym, którzy nie śledzą mojej rękodzielniczej działalności od początku, parę prac z przed dobrych kilku lat. Każdego dnia ktoś kto pisze w sprawie zamówienia i zaskakuje mnie niesamowicie! Czytam wiadomość, patrzę na załączniki, a tam zdjęcia prac o których dawno zapomniałam! Wiele rzeczy się pozmieniało. Kiedyś miałam innego bloga, nie prowadziłam Fanpage, galeria zdjęć na Picassa Web była prostsza i bardziej intuicyjna. Teraz wszystko gna jak szalone i w sumie ludzie pamiętają to co było wrzucone na FB czy bloga jedynie w ostatnim czasie. Ja nawet nie mam pomysłu jak naprawić tą galerię więc nie wiem czy wielu z Was zobaczy jeszcze kiedyś rzeczy, które ulepiłam 3,4,5 lat temu i dawniej.
Swoją drogą ja mam wrażenie, że to było jakieś 100 lat wcześniej! Tyle rzeczy się zmieniło! Kurcze może kiedyś o tym napiszę.
Teraz zostawiam Was z tym co wykopałam z czeluści moich stron, galerii i internetów po wpisaniu hasła ,,Oliwia Art Deko''. Dajcie znać w komentarzach, co najbardziej Wam się podoba?
Może zauważyliście, że mój styl się zmienił? Albo widać w tych starych zdjęciach coś czego nie ma teraz? Albo wręcz przeciwnie?
Zawsze z ogromną radością czytam Wasze komentarze!

Miśki! Nie pamiętam ani kiedy, ani po co, ani dla kogo ale patrzę i myślę, że wyglądają całkiem sympatycznie :) Okazuje się, że to był styczeń 2015 rok. Całkiem niedawno ( jak to możliwe? <zamyślona mina> )

Serduszka dożynkowe! Bardzo miło wspominam te kłoski! (Sierpień 2014 )

 Koszyczki z rozkrojoną gruszeczką :) Pamiętam, że ulepiłam je przed moim pierwszym odpustem w Starej Błotnicy. Może nie początki mojej pracy z rękodziełem ale to był punk zapalny do systematycznej pracy. To był czas, który zapoczątkował ogromną przygodę z blogiem i tą pasją :) Nie mogę odnaleźć na blogu ale na pewno 2013 rok. Jeden rok i niesamowita różnica w wykonaniu, sposobie malowania i nawet zdjęciach (mam na myśli porównanie ze zdjęciem powyżej).


Takie zdziwione zające! O :D
Nie tak wcale dawno, ale i tak mam wrażenie, że wieki temu :) Ulepiłam dla zabawy, a okazało się, że parę osób koniecznie chce przygarnąć i w sumie chyba powstało ich ok 10 sztuk!
Szukam i szukam kiedy to było i nie wiem! Jedyne co jest pewne, że była to wiosna! :)

Serduszka na chrzciny i inne okazje :) (lipiec 2014Wiele z nich powstawało w czasie kiedy mieszkałam jeszcze z rodzicami, a za oknem mojej pracowni trwały przygotowania do budowy placu zabaw. Niesamowite jak z każdą wiążę się jakiś okres mojego życia, jakieś zdarzenie, wspomnienia..

 Roześmiane barany! ( luty 2012) Na wzór takich z Krakowa, których już od wielu lat nie widać w Cepeliach. Inna sprawa jest taka, ze samych Cepelii już powoli nie widać ;D

 Jedne z pierwszych dużych pierrotów. Wciąż powstaje wiele kolejnych na wzór właśnie tych ze zdjęcia :) ( luty 2014 )

Urodzinowe aniołki! (maj 2014) Poleciały do Kanady jak sporo innych tworów :) Prawie o nich zapomniałam, a to był czas kiedy cieszyłam się jak głupi do sera z foremek, które sobie zakupiłam. Mogłam z nich wyciągać gotowe wafelki, lody, ciastka maleńkie misie czy kaczuszki! Wszystko co aniołki trzymają w łapkach. Pamiętam to też dokładnie bo był to czas kiedy odwiedziła mnie Johanka! I w sumie razem siedząc przed pudłem foremek zachwycałyśmy się co można fajnego z tego zrobić :D 
kurcze mam dziwne wrażenie, że to było kiedy jeszcze byłam dzieckiem. Czuje się jakbym naprawdę miała 10lat wiecej niż wtedy. Czy ktoś z Was ma podobnie?

 Pierwsze lawendowo-fiołowe anioły! Był czas kiedy trochę pożałowałam, że je ulepiłam :D Dlatego, że nie skłamię jak powiem, że jakieś 30 razy musiałam kopiować sama siebie. Klejąc jeden z za drugim fiołek po fiołku :D :D Ale cieszę się z każdego jednego, który poleciał do nowego domku :)
 Zimowe aniołki! ( grudzień 2014) Też mega pozytywnie wspominam ten czas. Chyba właśnie dlatego, że mogłam sobie poszaleć. Jeden z nartami, drugi z łyżwami, taki upust kreatywności :)
 Malutkie, stojące parki ślubne :D (sierpień 2014) Nie mam pojęcia co się z nimi stało ani gdzie wylądowały. Tzn.zupełnie nie pamiętam. Pamiętam, że wiele miesięcy obiecywałam ulepienie ich Beci z Becia Skrapuje i chyba nigdy nie zabrałam się za nie z powrotem :(
 Motocyklista i to w okularach! (grudzień 2014) To dopiero było wyzwanie :D Szukając daty odnośnie tej pracy odkryłam, że nawet ulepiłam dwóch takich. Drugi był bardziej w blond ;)

Małe aniołki stojące! ( listopad 2011 !!!) Początki początków. Pinger i ja jeszcze niezdecydowana czy w ogóle chce to robić czy nie. Taaaaaak dawno! Zawsze będę patrzyć na nie z ogromnym sentymentem!


Mogłabym wrzucić tu masę zdjęć. Na myśl przychodzi mi wiele prac ale boje się, że  mogę Was nudzić. I tak mam wrażenie, że lekko poleciałam z ta ilością przypominajek. Jeśli się podobało to zostawcie komentarz, zrobimy ewentualnie drugą część ;) 
Przy okazji jeśli macie ochotę popatrzeć na więcej dawnych prac wiele dat podlinkowałam więc wystarczy kliknąć w te pogrubione daty w poście i przeniesie Was do tych postów na blogu.

Teraz uciekam do aniołów :) Niestety takie, które już widzieliście ale i tak Wam pokaże w najbliższym czasie :)
Życzę Wam miłego i bardzo owocnego dnia!
Buziaki :*
Oliwka

wtorek, 5 grudnia 2017

Christmas is coming! :D

Hej!
U mnie wciąż świąteczne klimaty :) Czego za chwilę nie omieszkam Wam pokazać ;)

Muszę przyznać, że wczesne poranne godziny to jednak coś! Dziś odkąd tylko się obudziłam wpadło mi do głowy ze 3-4  pomysły odnośnie rękodzieła, fanpage i ozdób świątecznych.
Mój brat opowiadał mi kiedyś o książce ,,Fenomen poranka'' czy jakoś tak. Przyznam, że już bez wnikliwego czytania jej jestem przekonana, że coś w tym jest. Jednak jeśli ktoś czytał lub wie o książce ,,Jak zmusić się aby wykorzystać maksimum swojego czasu'' to proszę serdecznie o podesłanie tytułu i autora ponieważ odkąd się obudziłam minęło już dobre 2 godziny, a ja nadal siedzę z kubkiem herbaty w jednoczęściowej pidżamie :D

Z nowości! Jestem po pierwszej transmisji na żywo na FB. Oglądałam to już kilka razy po zakończeniu i...jestem załamana! Stres mnie zjadł i powiedziałam wszystko niesamowicie oględnie.
Jak to się mówi pierwsze koty za płoty :) Więc liczę na to, że kolejna będzie lepsza. Planuję widywać się z Wami w ten sposób w każdy piątek w okolicach godziny 20:00.
Teraz mam już świadomość swoich błędów więc obiecuje przy następnym razie przekazać Wam więcej rzeczowych informacji! :)

Teraz zostawiam Was z kilkoma ozdobami i aniołkami :)






 A sama lecę malować ciastki! :)
Miłego dnia! :)
Oliwka :)

środa, 29 listopada 2017

Ciastki, misiaki i inne świąteczne stworki :)

Witajcie! :)
Chciałam podzielić się z Wami moimi najnowszymi pracami :) Nie jest tego może zbyt wiele ale cieszę się, że pracownia nie obrosła w pajęczyny i cały czas coś tam się dzieje.


Mam do Was, moich czytelników (jeśli tak można powiedzieć, bo prawdę mówiąc nie wiem co tu czytać ostatnimi czasy) jakich postów oczekujecie? Byłoby mi bardzo, bardzo miło gdybyście dali znać w komentarzach. Dotychczas kiedy coś pojawiało się na blogu było to bardziej nawiązanie do mojego życia, studiów, innych pasji, przeżyć, wakacji itd. niż do samego rękodzieła. Czy to jest dla Was ciekawe?
Czy lepiej byłoby wstawiać tylko i wyłącznie posty ze zdjęciami i ewentualnymi technikami, poradami itd.?
Muszę przyznać, że blog to dość wymagająca forma kontaktu z Wami. Boje się wstawić tzw. ,,byle co'' a na coś porządniejszego często po prostu nie ma czasu. Także proszę napiszcie chociaż jedno słowo w komentarzu, a będzie to dla mnie niesamowicie cenne :)

Nic nie wspominałam na ten temat ale w czasie 4 miesięcy wakacji pracowałam jako animatorka na Lanzarote. Chcielibyście coś więcej poczytać/zobaczyć w tym temacie? Jeśli tak myślę, że nie będzie wielką zbrodnią mały post o animacji.

Jeśli chodzi o trochę intensywniejszy kontakt z Wami to zachęcam do śledzenia Oliwia Art Deko na
i Instagramie :) 
Dzięki opcji insta story możecie mnie każdego dnia trochę po podglądać kiedy siedzę w pracowni nad moimi szkrabami, kiedy czasem mam okropny bałagan albo jakie pomysły czy drobne, twórcze przemyślenia pojawiają się w mojej głowie :)

Bardzo intensywnie myślę nad zorganizowaniem jednej godziny w tygodniu na transmisję na żywo z FB do Was. Myślę, że to byłaby świetna sprawa bo bardzo często dostaje od Was pytania na blogu, e-mailach i wiadomościach na FB na temat masy solnej, rękodzieła, produktów i nie mam czasu, żeby odpisać na nie wyczerpująco. Czasem kiedy wygospodaruje trochę czasu odpisuje Wam całe poematy ale za tydzień znowu ktoś wysyła takie same lub podobne zapytanie. Często odnośnie spraw które są opisane w Pytania i Odpowiedzi na blogu. Także myślę, że taka godzinka w której moglibyście zadawać pytania w komentarzach, a ja odpowiadałabym Wam na bieżąco byłaby świetna.
Podoba Wam się ten pomysł?
Jeśli tak to może do zobaczenia w piątek (1.12) o 20:00? ;)

Teraz zostawiam Was już z moimi pociechami :)











Miłego dnia i wielu twórczych pomysłów :)
Buziaki :*
Oliwka

poniedziałek, 1 maja 2017

I Komunie Św. 2017, koty, maraton, Kraków, Photoshop i czego w tym poście jeszcze nie ma? ;)

Witajcie,
Wydaje mi się, że nie ma sensu kolejny raz tłumaczyć się dlaczego tak zaniedbuje bloga. Mam z tym duży problem ale nie umiem go rozwiązać. Zawsze jak wchodzę na pocztę i wyświetla mi się nowy komentarz, nowa wiadomość, jakieś pytanie o masę solną itp. czuje w sercu wielki żal. Moi najbliżsi przywykli już, że zmieniły mi się trochę zainteresowania w ostatnim czasie i nie siedzę w pracowni tyle co kiedyś. Nawet moja mama- dusza artystyczna, która zaszczepiła we mnie pasję do rękodzieła czasem woli pooglądać ze mną zumbowe filmiki na YT zamiast coś tworzyć. Potem obie nas łapie jakiś taki kac emocjonalny i bierzemy się za coś. Niestety nigdy nie są to nowe pomysły tylko zamówienia, która wciąż się pojawiają.
Co jest największym zaskoczeniem z moim brakiem blogowania najgorzej radzi sobie mój tata! Nie wiem czy kiedyś Wam pisałam, ale mój tata wraca do domu wyłącznie na weekendy, a resztę tygodnia mieszka i pracuje w Warszawie. Bardzo często dzwoni i mówi, że wchodził na bloga a tam znowu nie ma nic nowego! Zabawne to jest ;) Często dodaje jeszcze..
,,Oliwka, tam jest już prawie pół miliona wyświetleń, a Ty nic nie wstawiasz! ''
Kochany jest ;) Przypomina mi, że wciąż zaglądacie, kiedy sama o tym zapominam.
Okey ale może już starczy tych emocjonalnych wyznań i tłumaczenia się- którego miało nie być!
Pokaże Wam moje ostatnie prace i powiem może parę słów co tam u mnie ;)

Tak prezentują się moje ostatnie szkraby :)




W sezonie komunijnym nie mogło zabraknąć również serduszek :)



I oczywiście aniołów :)

Tak wyglądało to w trakcie malowania.
Rok temu kiedy nagrywałam moją pracę licencjacką zobaczyłam u Lamarty pomysł na farby w małych słoiczkach :) Teraz i u mnie już gości takie rozwiązanie.


A tak prezentuje się już gotowy anioł komunijny :)


Jest sporo prac, które czeka na pomalowanie ;) Nie zdążyłam zrobić zdjęcia całej armii aniołków, która już od środy czeka aż się za nie zabiorę :)

A z takich rzeczy co prywatnie u mnie to ostatnio spontanicznie wybraliśmy się mężem na weekend do Krakowa :)
Jestem bardzo zadowolona z tej wycieczki. Trafiliśmy na piękną pogodę! Widzieliśmy kwitnące krokusy pod Wawelem. Nawet wybieraliśmy się do Doliny Chochołowskiej ale w rezultacie stwierdziliśmy, że wolimy spędzić jeszcze jeden dzień w urokliwym Krakowie :)

Z nowości o których nie mówiłam w naszym gniazdku mamy dwóch podopiecznych :) 
Jednego już Wam kiedyś pokazywałam. To nasz Snajperek :)
Adoptowaliśmy go w sierpniu. 

A 26 grudnia mój mąż stwierdził, że chciałby aby nasza rodzinka powiększyła się o jeszcze jednego kota i bez pytania o zdanie moich teściów (bo u nich teraz mieszkamy) ;) przyniósł Bąbla :)
Bąbel urodził się w listopadzie więc w zimę moi podopieczni wyglądali mniej wiecej tak:




Teraz Bąbel jest większy od Snajperka. Nie wiem jak to się stało. I kiedy?  



Co więcej?
Cały czas studiuję. Przez moje zaniedbanie obrony studiów licencjackich teraz powtarzam I rok studiów magisterskich. Ale to nic. Nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło ;) Tego się trzymajmy :)
W tym semestrze mam warsztaty z fotografii, których nie miałam nigdy przedtem więc bardzo się cieszę :) Wczoraj uczyliśmy się obróbki zdjęć w Photoshopie więc jestem bardzo zadowolona z tych zajęć :)


Cały czas pracuje jako instruktorka Zumby i zajęć Fitness dla kobiet :)
Ostatnio razem z koleżanką od Zumby- Kasią zorganizowałyśmy II edycję Charytatywnego Maratonu dla Serduszka Marcelka :)
W zeszłym roku zbierałyśmy na II turę operacji serca chorego chłopca Marcela Skwarka, w tym roku potrzebował pieniążków na III etap operacji. Tak się szczęśliwie złożyło, że zanim dopięłyśmy wszystkie sprawy organizacyjne związane z Maratonem Marcelek już uzbierał całą kwotę. Wtedy wraz z jego rodzicami postanowiłyśmy przekazać imprezę innej chorej dziewczynce i w marcu odbył się maraton dla serduszka Michalinki :)
Udało nam się uzbierać 4,5 tyś złotych :) To nie tylko zasługa Zumby ale wspólny sukces wszystkich, którzy włączyli się w organizację tego wydarzenia. Zorganizowałyśmy bardzo dużo fantów, voucherów i innych atrakcji od sponsorów, które licytowałyśmy lub losowałyśmy podczas wydarzenia. Do tego mama Michalinki i mama Marcelka zorganizowały taką ''serduszkową drużynę'', która pomagała podczas maratonu, a także przygotowała słodki bufet, który znacząco przyczyni się do tego, że zebrałyśmy tak dużą sumę :) 

Tu możecie zobaczyć Michalinkę :)
 Tak ćwiczyłyśmy :)
 I tańczyłyśmy :)
A tak wyglądał słodki bufet :)

 Relację z maratonu zarejestrowała Mazowiecka TV więc jeśli ktoś z Was miałby ochotę to możecie zobaczyć jak mniej więcej to wyglądało :)

Niestety mimo zaangażowania bardzo wielu osób mała Michalnika wciąż nie uzbierała pełnej kwoty na operację serca. Wiecej o niej możecie przeczytać na:

Cały czas potrzeba ok. 50 tyś. a każdy dzień zwłoki może okazać się sprawcą kalectwa tego małego aniołka. 
Jeśli ktoś z Was, którzy tu zaglądacie może wpłacić chociaż 5zł, to już będzie na prawdę bardzo dużo! ( Z prostych wyliczeń wynika, że jeśli każda osoba zaglądająca na bloga wpłaciła by tylko 5zł to jednego dnia mamy już ok.2250zł. Wyobrażacie sobie?)

Wiem, że jest masę potrzebujących dzieci i nie da się pomóc wszystkim ale im więcej udostępniamy, mówimy i prosimy tym większe szanse, że się uda! Małymi kroczkami ale do przodu :)

Na koniec pokaże Wam jeszcze wesołą zajęczą mordkę :) Jedna z niewielu dekoracji Wielkanocnych jakie udało mi się w tym roku zrobić ;) 



Ok. Tak sobie myślę, że trochę się Wam przypomniałam :) Kto wie, może uda mi się wrócić do blogowania? ;) 
Nieustannie możecie trzymać za mnie kciuki. 
Teraz idę malować małe aniołki komunijne więc niestety nic nowego. Ale w najbliższych dniach planuję sporą ilość dużych aniołów dlatego może będzie czym się z Wami podzielić :)
Uciekam,
Wszystkim życzę udanej majówki!
Do napisania :)
Oliwka